Złodziej

Może nim być kobieta, może mężczyzna. Może mieć wyższe wykształcenie, dobre pochodzenie, majątek, dowolny kolor skóry, narodowość, wiek, może mieć wszystko naraz, może nosić mundur i fiolety.

Kim jest? Jest pasożytem, który wzmacnia swoje siły kosztem energii innych ludzi. Podnosi swoją wartość przez pomniejszanie wartości innych, składa każdą odpowiedzialność na barki otoczenia, ma do życia podejście konsumpcyjne a na obronę własny kod etyczny. Na szczęście można go/ją rozpoznać, o ile nie jest znakomitym aktorem, ale można sobie i z tym poradzić, o czym na końcu.

Gdy dopuścisz go blisko, zajmie całą twoją prywatność, całą osobistą przestrzeń, każdy problem postawi na uszach i nigdy się do niczego nie przyzna. Postąpi wbrew oczekiwaniom, zdradzi i zrzuci z siebie winę, będzie systematycznie odbierał ci siły pozbawiając energii i nigdy nie da nic w zamian.

W normalnych relacjach pomiędzy ludźmi funkcjonuje niepisane prawo w postaci ciągłego wyrównywania bilansu, człowiek daje i otrzymuje. Złodziej energii nie zna tej relacji, w ogóle nie rozumie koncepcji, iż miałby coś dać. Nieustannie wysysa otoczenie ze wszystkiego, do czego ma dostęp, ponieważ uważa, że ma do tego prawo.

Typowym sygnałem ostrzegającym, że coś się dzieje źle to to, że złodziej energii w każdej sytuacji uważa się za czystego jak łza. Zrzuca z siebie wszelką odpowiedzialność i poświęca masę wysiłku, aby w każdej sytuacji mieć ostatnie słowo. Rozszyfrowany nigdy się nie poddaje a gdy zorientuje się, że jest śledzony, rozpoczyna kluczyć i zacierać ślady, staje się miły, uroczy, wyrozumiały, pomocny.

Na szczęście istnieje znak, który go demaskuje i na który nie ma on wpływu. Złodziej energii pozostawia po sobie uczucie zmęczenia, utratę ochoty na cokolwiek, zostawia przykrość, niesmak, żal.

Jak się przed nim bronić? Sprawa nie jest prosta, gdyż działa najefektywniej na terenie, na którym człowiek jest najbardziej obolały, bezbronny, łatwy do zranienia. Złodziej energii manipuluje ludzką wrażliwością a także ma talent budzenia w ludziach poczucia winy za błędy, które popełnia on sam.

Najlepszą przed nim obroną jest stanowcze zakazanie sobie brania odpowiedzialności za jego destrukcyjne tricki. Niestety niełatwe to zadanie, bo złodziej działa najefektywniej, kiedy może manipulować. Inny szaniec obronny, to zachowanie dystansu. Nie dopuszczaj go do familiarności, do osobistych zwierzeń, do dzielenia się marzeniami i zmartwieniami, nie dopuszczaj go nigdy zbyt blisko a gdy się to stanie, co sił uciekaj!

Rozpoznanie złodzieja energii utrudnia jeszcze, że jest go sporo odmian. Innymi metodami posługuje się złodziej dureń, innymi złodziej inteligent. Jeszcze inaczej postępuje złodziej naturalny, który instynktownie okrada cię z energii i nie zdaje sobie z tego sprawy, inaczej złodziej farbowany lis.

Ucz się go rozpoznawać, ucz czytać sygnały, jakie wysyła i nie zezwalaj na niesprawiedliwe traktowanie. Nie dopuszczaj do majstrowania przy twojej etyce i budzenie tym sposobem poczucia winy. Gdy będzie próbował osaczać cię pytaniami, odbijaj je z powrotem. Stawiaj granice i się ich za wszelką cenę trzymaj i nie dopuść, aby wszedł ci za skórę.

A jeżeli uznasz cenę za zbyt wysoką, wyrzuć go natychmiast ze swego życia! Wyrzuć niezależnie od szkód, jakie rozstanie może spowodować i nie daj się zwieść pozorom. Złodziej energii potrafi dużo, jest specjalistą w manipulowaniu ludźmi. Pamiętaj również, że czas zawsze zmniejsza moc twoich argumentacji.

Na szczęście każdy, literalnie każdy złodziej energii, ma swój słaby punkt, swoją piętę achillesową, która go demaskuje. To wzrok. Patrz mu uważnie prosto w oczy a zauważysz ów zimny kontrolujący błysk, którego najbardziej nawet współczujące, rozkochane i pełne troski słowa i miny nie są w stanie zamaskować. Patrz złodziejowi energii uważnie w oczy i nie dbaj specjalnie o to, co mówi. Diabeł tkwi w szczegółach!

Andrzej Szmilichowski

 

Lämna ett svar