Lubiących sensacje i plotki z pewnością zainteresuje pierwszy rozdział tej książki. Były dyrektor Instytutu Polskiego w Sztokholmie pisze historię tego budynku, ujawnia szczegóły działalności programowej i, oczywiście, nie szczędzi złośliwości pod adresem swoich następców. Ale to tylko mały fragment tej książki. To bowiem książka o Sztuce: i tej polskiej i szwedzkiej i europejskiej.
Nie było tajemnicą, że zainteresowania Piotra Cegielskiego malarstwem nie zrodziły się dopiero, gdy parę lat temu stworzył w Sztokholmie Galerię Mitteleuropa. To pasja dużo starsza, która dopiero po okresie dyrektorowania Instytutem Polskim w Sztokholmie mogła przetworzyć się w zajęcie stałe i zawodowe. Co ważniejsze: Cegielski nie tylko zna się na malarstwie, ale także umie o niej ciekawie pisać.
„Spokojnie, to tylko sztuka!” to książka napisana niezwykle barwnie i lekko, pełna zabawnych anegdot, dobrym dziennikarskim językiem. Przede wszystkim to książka budząca ciekawość, chęć dotknięcia i zobaczenia tych rzeczy bądź miejsc, które Cegielski opisuje. I to największy sukces tej publikacji. Bo – jak słusznie zauważa Autor – nasza przeciętna wiedza na temat polskiego bądź szwedzkiego malarstwa, jest wręcz znikoma. Mało kto potrafiłby wymienić pięć najlepszych i najbardziej znanych nazwisk reprezentujących tę dziedzinę sztuki. Czy powinniśmy się wstydzić? Cegielski nie zadaje takich pytań. Po prostu: pisze o swojej pasji w taki sposób, by w tych przeciętnych obudzić zainteresowanie.
Polacy w Szwecji zawsze mieli nabożny stosunek do Sztuki. Dwaj, może najbardziej znani, kolekcjonerzy i marszandzi to Henryk Bukowski i Wawrzyniec Węclewicz. Cegielski dzieli z nimi pasję, ale – o czym sam z pewnym smutkiem pisze – żyje w innych czasach i innej rzeczywistości. Dzisiaj niemal każdy średnio znający się na Sztuce, może za pośrednictwem Internetu uczestniczyć w aukcjach i inwestować. Na dobre i na złe, bo łatwo wpaść w sidła oszustów. Autor książki barwnie opisuje swoje kontakty ze szwedzkimi aukcjami sztuki, gdzie nie raz natrafić można na przedziwne falsyfikaty.
„Spokojnie, to tylko sztuka!” to książka dla wszystkich. I tych, którzy mają jakieś blade pojęcie o sztuce, i dla tych, którzy dopiero chcieliby się coś dowiedzieć. Nie tylko o sztuce polskiej, ale skandynawskiej. I to może jest szczególna wartość tej książki.
(tn)