530. numer Nowej Gazety Polskiej

Na odcinku mobilizacji wewnętrznej emigracji niepodległościowej nie może zabraknąć nazwisk (by wymienić tylko) braci Romana i Władysława Kobów, Jerzego Urbańskiego, Bożysława Kurowskiego, Zofii Zak-Stadfors, Kazimiery Lenkszewicz, małżeństwa Jarosława i Anieli Pieniężnych. I tu trzeba dodać, że wywodzący się z dobrej  polskiej inteligencji działacze czasem nawet o skrajnie się różniących poglądach: prawicowych jak Kurowski czy Koba, i lewicowych, jak Winiarski czy Lisiński potrafili dyskutować, ze sobą spokojnie i współpracować w sprawach dla Polski najważniejszych. Szkoda, że ten czas minął, a ci wielcy ludzie odeszli. Ludomir Garczyński Gąssowski o polskiej emigracji politycznej w Szwecji.

W numerze także ”Plotki prawdziwe i zmyślone”:

W połowie maja odbyły się w Sztokholmie Dni Polskiego Dziedzictwa (Polish Heritage Days). Były kiełbaski z grilla, bieg na 1791 metrów, wizyta ”Daru Młodzieży”, występy folklorystyczne, mecz piłkarski i oczywiście… msza święta. Czyli jak za dawnych, dawnych czasów. Wyżerka, napinanie mięśni, łopot żagli, futbol i woda święcona. Jeśli ktoś myślał, że taki program przyciągnie szwedzką publiczność, to był w błędzie. I nie wiadomo dlaczego, ta polonijna impreza miała w ogłoszeniach angielską nazwę…

A także felietony Andrzeja Szmilichowskiego i zaproszenie do odkrywania uroków Smålandii.

Najnowszy numer także dostępny w wersji PDF na stronie www.polonica.se

Lämna ett svar