Ostatnio ukazała się w Krakowie książka Ewy Daty-Bukowskiej i Piotra de Bończy Bukowskiego Gombrowicz Andersa Bodegårda. Analizy przekładozna-wcze. Pozycja ta należy do prac z dziedziny badań nad tłumaczeniami z języka polskiego na język szwedzki. W centrum uwagi autorów znajdują się przekłady znanego i wysoce cenionego w Polsce i Szwecji – Andersa Bodegårda. Książka ma charakter naukowy, tutaj postaram się przybliżyć jej zawartość, ale najpierw parę słów o pisarzu Witoldzie Gombrowiczu oraz o jego tłumaczu Andersie Bodegårdzie.
***
Witold Gombrowicz (1904 – 1969) należał do tych polskich pisarzy, którzy po II wojnie światowej pozostali na emigracji. Jego oryginalna twórczość, zwłaszcza utwory Iwona księżniczka Burgundii, Ferdydurke, Ślub, Trans- Atlantyk, Kosmos, Dziennik zyskały w świecie literatury ogromny rozgłos. Wielu krytyków uważało Gombrowicza za najwybitniejszego polskiego pisarza XX wieku.
Gombrowicz wywodził się ze starej rodziny szlacheckiej, studiował prawo, ekonomię i filozofię na uniwersytetach w Polsce i we Francji. Jak sam przyznaje w swoich Wspomnieniach polskich, bał się wojny i służby wojskowej, przejmował go także strach, kiedy myślał o nowej sytuacji elit społecznych w międzywojennej, a potem powojennej Polsce. Większość lat swojego życia spędził pisarz na emigracji w Argentynie, dokąd w roku 1939 wybrał się na wycieczkę turystyczną. Wiadomość o wybuchu wojny skłoniła go do podjęcia decyzji o pozostaniu za granicą. W 1963 roku Gombrowicz otrzymał stypendium Fundacji Forda na studia w Berlinie, przyjechał do Europy, ale nie powrócił do Polski i zamieszkał na Francuskiej Riwierze.
Książki Gombrowicza w ograniczonym zakresie były wydawane w PRL-u nie tylko z powodu wyjazdu pisarza na emigrację, ale też z uwagi na treść jego utworów, w których pisarz polemizował z szeroko rozumianą polskością. Wydawano je natomiast za granicą, głównie w Instytucie Literackim w Paryżu. Zalecenia testamentowe pisarza utrudniały poza tym druk jego książek, dlatego pełne, dziesięciotomowe wydanie dzieł Gombrowicza ukazało się w Krakowie dopiero w latach 1986–1992.
Twórczość Witolda Gombrowicza jest oryginalna i bogata: obejmuje powieści, dramaty, dzienniki, szkice. Chociaż jego książki reprezentują różne gatunki literackie, łączy je razem wiele: wywodzą się w dużęj mierze z biografii autora, co sprawia, że cechuje je w znacznym stopniu autobiografizm i autotematyczność. Pisarz zresztą sam podkreślał ich bezpośrednie zakotwiczenie we własnym życiu, kiedy odpowiadał czytelnikom na pytanie – Czy to Polska? – odnośnie swojej powieści Trans-Atlantyk. Wyjaśniał wtedy:
Ależ ja nigdy nie napisałem jednego słowa o czymś innym, jak tylko o sobie (…). Trans-Atlantyk jest po trosze wszystkim, co chcecie: satyrą, krytyką, traktatem, zabawą, absurdem, dramatem, ale niczym nie jest wyłącznie, ponieważ jest tylko mną, moją wibracją, moim wyładowaniem, moją egzystencją.
Z czasem Gombrowicz pogłębił tę interpretację dodając, że jego książka jest również świadomym protestem wymierzonym przeciwko stereotypowemu, anachronicznemu i sentymentalnemu obrazowi Polski, jaki szerzył się w środowiskach literackich Zachodu.
W opisywaniu świata przedstawionego Gombrowicz często stosował zasady przeciwieństwa: dojrzałość – niedojrzałość, człowiek – rzecz, ja – oni, absurd – sens, społeczeństwo – jednostka, wyższość – niższość itp., zwane w krytyce literackiej antymoniami. Zawsze musiały one prowadzić do konfliktu między myśleniem jednostki a zbiorowości, do paradoksu, absurdu, sprzeczności. Widać to wyraźnie w Dzienniku, gdzie autor polemizuje z wyobrażeniami na temat emigracji. polskiej tradycji i kultury, polskiego katolicyzmu itd. Ukazuje je w konteście konfliktu między pamięcią monumentalną a pamięcią jednostkową. Wolność indywiduum jest zdaniem pisarza kwestią najważniejszą i dlatego nie może ona ulegać żadnym formom opresji, żadnym doktrynom i ideologiom, żadnym ”maskom” (gęba, pupa), narzucanym jednostce przez jej środowisko lub społeczeństwo.
Zasygnalizowane tutaj tylko niektóre cechy twórczości Gombrowicza miały ogromny wpływ na jego sposób pisania. W tkance językowej jego powieści, dramatów i dzienników jawi się szczególny styl autora: liczne neologizmy, wyrazy klucze, celowe lub przypadkowe skojarzenia, wiele zdrobnień, archaizmów, dawnych i dialektycznych form grzecznościowych oraz dialogów utrzymanych w różnych stylach, zarówno wysokich jak i niskich. Takie właściwości języka pisarza – określane mianem „Gombrowiczowskiego idiomu” – niezwykle utrudniały pracę tłumaczy. Pomimo to prawie wszystkie utwory pisarza, w tym niektóre nawet dwa razy, przełożone zostały na szwedzki oraz na wiele innych języków.
***
Anders Bodegård (ur.1944) jest w Szwecji znanym i wysoce cenionym tłumaczem polskiej i francuskiej literatury. Studiował język polski na Uniwersytecie Warszawskim, był też w latach 1981 – 1983 lektorem języka szwedzkiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Podobną funkcję pełnił wcześniej na uniwersytecie w Lyonie. Jego zainteresowania i doświadczenia przekładoznawcze są szerokie: tłumaczył polską prozę, poezję, dramat, eseje i reportaże. Przełożył na szwedzki książki reportażowe Ryszarda Kapuścińskiego i poezję polskich Noblistów – Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej. Przetłumaczył również wiersze Adama Zagajewskiego, Zbigniewa Herberta, Tadeusza Różewicza, Ewy Lipskiej. Jego dorobek tłumaczeniowy jest bardzo obszerny i obejmuje ponad sześćdziesiąt pozycji książkowych z literatury pięknej i prozy reportażowej. Wśród tłumaczonych przez Bodegårda pozycji książkowych znajdują się także utwory Witolda Gombrowicza: Dziennik (Dagboken, w trzech tomach w kolejności 1990, 1992, 1993), dramat Ślub (Vigseln,1995) oraz powieść Trans-Atlantyk (Trans Atlantic, 2017). To właśnie tym przekładom Andersa Bodegårda poświęcona jest książka Ewy Daty-Bukowskiej i Piotra de Bończy Bukowskiego Gombrowicz Andersa Bodegårda. Analizy przekładoznawcze.
Praca tłumaczeniowa i popularyzatorska Andersa Bodegårda na rzecz literatury polskiej w Szwecji została wysoko oceniona w Polsce: za wybitne osiągnięcia translatorskie otrzymał kilka nagród, w tym Nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS-u (1998), Krzyż Komandorski Orderu Zasługi RP (2018), Nagrodę Translatorską Ryszarda Kapuścińskiego (2018). Podobnie strona szwedzka wielokrotnie uhonorowała Bodegårda za jego działalność tłumaczeniową licznymi nagrodami, z których szczególnie ważną jest Nagroda dla Tłumaczy Akademii Szwedzkiej (1995). W roku 2004 Anders Bodegård mianowany został doktorem (doctor honoris causa) Uniwersytetu Sztokholmskiego.
Anders Bodegård nie jest w Szwecji jedynym tłumaczem utworów Witolda Gombrowicza. Na szwedzki dzieła polskiego pisarza tłumaczyli również Mira Teeman, Jan Kubicki, Jan Stolpe, Magnus Hedlund, Kirsten Tullberg, Göran O. Eriksson, Irena Grönberg, Stefan Ingvarsson, Dawid Szybek… Czasem tłumacze współpracowali ze sobą, aby rozwikłać oryginalny „Gombrowiczowski idiom”, niekiedy też wspomagali się francuskimi przekładami, jakie ukazały się w Paryżu. Anders Bodegård, świetnie znający język polski i kulturę polską tłumaczył książki Gombrowicza z oryginału. Chętnie dzielił się doświadczeniami awojej pracy tłumacza: w Wyższej Szkole w Södertörn prowadził niezwykle interesujące i bardzo wysoko cenione seminaria dla tłumaczy literatury pięknej. Był również współredaktorem pisma „Hotel Örnsköld”, które w latach 1984 – 1989 podejmowało na swych łamach liczne tematy odnośnie polskiej literatury, kultury oraz problematyki społecznej.
***
Ewa Data-Bukowska i Piotr de Bończa Bukowski – naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie – w książce Gombrowicz Andersa Bodegårda. Analizy przekładoznawcze przeprowadzają dokładną analizę warsztatu pracy Bodegårda i pokazują w oparciu o trzy jego przekłady – Dziennika, Ślubu i Trans-Atlantyku – drogę tłumacza do jak najlepszego oddania po szwedzku stylu, treści i formy dzieł polskiego pisarza. Autorzy rozprawy do analizy wybierają trzy różne gatunki literackie – prozę, dramat oraz dziennik – i stosują w swojej rozprawie metody odpowiednio dobrane do stylu omawianych utworów. Ich metodologia zaczerpnięta jest ze współczesnej polskiej i zagranicznej myśli translatologicznej.
Tłumaczenia utworów Gombrowicza nie są, co koniecznie trzeba zaznaczyć, sprawą łatwą: wymagają od tłumacza nie tylko świetnej znajomości jezyka polskiego, polskiej kultury i tradycji literackiej, ale też umiejętności odczytania, interpretacji i ostatecznie oddania „Gombrowiczowskiego idiomu” w nowym środowisku językowym i kulturowym. Autor Trans-Atlantyku słynął z niezwykłej wręcz kreatywności językowej. Jego styl cechuje nie tylko bogactwo językowe, ale i humor, parodia, ironia, absurdalność, liczne przeciwieństwa oraz ciągła polemika z polskimi wartościami i polską kulturą. Wszystko to czyni przekłady pisarza interesującym materiałem badawczym, ale też prawdziwym wyzwaniem dla tłumacza.
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego łączą w swojej książce analizę języka oryginału i przekładu z opisem poszczególnych kwestii językowych oraz z licznymi, obszernymi przykładami tekstowymi. Pozwala to im na wyciągnięcie wniosków odnośnie warsztatu pracy Bodegårda. Uważają, że w każdym z omawianych utworów tłumacz radził sobie w nieco inny sposób ze stylem pisarza, co zależało nie tylko od jego doświadczenia na niwie translatologii, ale przede wszystkim od trudności wynikających z różnic w dziedzinie gramatyki, sfery znaczeniowej i kuturowej tłumaczonych tekstów. Do tego dochodziły również specyficzne, bardzo oryginalne cechy stylu pisarza.
I tak na przykład w dramacie Gombrowicza Ślub język odgrywa szczególną rolę: charakteryzując styl wypowiedzi poszczególnych postaci zawiera mnóstwo wyrażeń gwarowych, wiele zdrobnień oraz sporo słów archaicznych, jakie już niemal całkiem wyszły z użycia. Jest to tekst zdecydowanie niełatwy do przełożenia na język szwedzki. Wymaga od tłumacza kreatywności językowej, choćby w oddaniu polskich zdrobnień, dla których w języku szwedzkim w znacznym stopniu brakuje odpowiedników, co sprawia, że tłumacz musi sięgać do nie zawsze konwencjonalnych rozwiązań językowych.
Szczególnie ważną i interesującą częścią książki Witold Gombrowicz Andersa Bodegårda są rozdziały poświecone powieści Trans-Atlantyk – książce, w której Gombrowicz polemizuje z Panem Tadeuszem Adama Mickiewicza, z wartościami kultury szlacheckiej, z obyczajowością dworków ziemiańskich oraz z językiem typowym dla polskiej literatury baroku i romantyzmu. Pisarz ironizuje tam sporo na temat dwóch zapisów pamięci: pamięci monumentalnej, czyli kodu kulturowego danej wspólnoty oraz pamięci indywidualnej, jaka powstaje i kształtuje się w wyniku doświadczeń życiowych każdego człowieka. W ukazywaniu napięcia między zbiorowością a jednostką Gombrowicz zawsze staje po stronie jednostki i broni jej wolności.
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego analizują w tłumaczeniu Trans-Atlantyku różne problemy przekładoznawcze, z jakimi spotkał się Bodegård, np. tłumaczenia tytułów szlacheckich, licznych zdrobnień, sposobów wyrażania czasu. Wszystkie te kwestie omawiają na podstawie dotychczasowych badań nad różnicami między językiem polskim a szwedzkim, a potem w kontekście niepowtarzalnego stylu Gombrowicza i w nawiązaniu do rozwiązań językowych tłumacza. Podkreślają przy tym, że właściwości języka polskiego i szwedzkiego oraz różnice między nimi sprawiają, że tłumacz nie może wykazać się w przekładach Gombrowicza dokładnością, ale zmuszony jest – podobnie jak to czynił pisarz – do kreatywności w celu oddania języka utworu. Bodegårdowi udaje się na przykład świetnie przełożyć system tytulatury szlacheckiej. Zdrobnienia natomiast zastępuje różnymi formami językowymi, czasem tworzy również neologizmy, aby osobliwy język Gombrowicza nie stracił swej intensywności i nie zniknął z przekładów. Kreatywność językowa to odważna postawa Bodegårda, z jaką nadal nie tak często można się spotkać w tłumaczeniach, chociaż problem w przekładaniu utworów literackich z kultur i języków znacznie różniących się od siebie istnieje od dawna.
Krakowscy naukowcy stwierdzają w konkluzji, że na przykładzie analizy przekładów Trans-Atlantyku, Ślubu i Dziennika widać wyraźnie, że Anders Bodegård stale doskonalił swój warsztat tłumacza i równocześnie coraz częściej starał się sygnalizować szwedzkiemu czytelnikowi osobliwości języka Gombrowicza. Nie dopuszczał jednak do sytuacji, aby jego przekłady były niemożliwe do zaakceptowania w szwedzkim kręgu językowo-kulturowym. Z biegiem czasu w jego tłumaczeniach jest coraz mniej drobnych opuszczeń z powodu niemożliwości dokładnego oddania języka oryginału. Kiedy stają przed nim trudności językowe nie do pokonania, Bodegård decyduje się na zastąpienie niektórych fragmentów oryginału nieco zmienionym tekstem przekładu, ale stosuje przy tym strategie zastępcze i kompensacyjne. Zwłaszcza w Ślubie i Trans-Atlantyku czyni to, co koniecznie trzeba podkreślić, zgodnie z duchem i stylem języka pisarza. Dzięki swej kreatywności językowej Bodegård potrafił zachować niepowtarzalny „Gombrowiczowski idiom”, zdawałoby się wręcz niemożliwy do przełożenia na język szwedzki. Warsztat tłumaczeniowy Andersa Bodegårda został zatem przez polskich badaczy nie tylko dokładnie przeanalizowany, ale i wysoko oceniony.
Na koniec warto się zastanowić, kto może być adresatem książki Gombrowicz Andersa Bodegårda. Analizy przekładoznawcze, jest to bowiem świeta pozycja z dziedziny translatologii. Zapewne będą to literaturoznawcy i językoznawcy badający twórczość pisarza. Książka będzie także przydatna tłumaczom, studentom kierunków translatorskich, lingwistom zajmującym się problematyką różnic między językiem polskim a szwedzkim, nawet kulturoznawcom, którzy uważają język za szczególny rodzaj przewodnika po danej kulturze.
Ewa Teodorowicz Hellman