Dzisiaj mija 5 rocznica śmierci Michała Moszkowicza, jednego z najciekawszych pisarzy polskich mieszkających w Szwecji. Naszego przyjaciela i wieloletniego współpracownika Nowej Gazety Polskiej.
O jego twórczości pisali m.in. Rita Tornborg w ”Svenska Dagbladet”:
Sądzę, że te niezwykle szybkie raporty z egzystencji cierpiącej duszy i cierpiącej Europy, tak gęste, tak zacieśnione, że nie pozostawiają miejsca na litowanie się nad sobą, ale nie tak gęste, by nie przeszyła ich samoironia, powinno się raczej nazwać trenami.
W ”Judisk Krönika” Eva Ekselius:
Moszkowicz pisze jasną, prostą i spokojną prozę poetycką, w której bez nadwyrężania języka, a poprzez zmysłowe detale i konkretne opowiadanie, prowadzi filozoficzne refleksje o istocie bytu. Pod melancholijną powściągliwością ukrywa się absurdalny humor, który jest jego strategią przetrwania.
A także Leonard Neuger, literaturoznawca, były profesor na Wydziale Slawistyki Uniwersytetu Sztokholmskiego:
Michała Moszkowicza zapowiedzieć należy poprzez trudności zapowiedzi: powieściopisarz, owszem, ale zbyt poważnie, a Moszkowicz buduje swą prozę na „niepowadze”, emigrant, owszem, ale Moszkowicz buduje swą „emigracyjność” na szaleństwie, pisarz autobiograficzny, owszem, ale u niego autobiografia tyle poprzedza pisarstwo, co z niego wynika. I dlatego Moszkowicz jest tak inny, tak ciekawy i tak groteskowo przejmujący.
Michale – pamiętamy o Tobie.
STREFA.SE